BIODERMA x SERIA HYDRABIO x KONKURS!

30/12/2015

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Witajcie! Tym razem przychodzę do Was z postem pielęgnacyjnym, który powstał we współpracy z Biodermą. Dla tych, którzy nie znają marki przedstawię ją w kilku słowach. Bioderma jest prekursorem na rynku kosmetycznym od 1970 roku i stosuje unikalną widzę z zakresu biologii w procesie tworzenia produktów. Wszystkie kosmetyki naśladują naturalne mechanizmy zachodzące w skórze pod względem substancji i działania. Marka sięga po najczystsze składniki aktywne, które w naturalny sposób są obecne w skórze oraz usuwają przyczyny, a nie tylko objawy dysfunkcji skóry. Bioderma dąży do pobudzenia naturalnych mechanizmów skóry i przywrócenia jej funkcji ochronnych. Warto dodać, że marka tradycyjnie rozwija swoje produkty w oparciu o badania kliniczne. Istotnym źródłem informacji są dla niej lekarze dermatolodzy. To oni wskazują jej problemy skórne, które wymagają nowych rozwiązań i inspirują zespół do kolejnych badań. Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z kosmetykami, które przetestowałam jako pierwsze. Będą to produkty z linii Hydrabio, czyli tej przeznaczonej dla skóry odwodnionej i nadwrażliwej. Jeżeli zostaniecie ze mną do końca, to czekać będzie na Was niespodzianka, ale o tym później.

 Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Tak jak już pisałam, linia Hydrabio przeznaczona jest dla skóry odwodnionej, bardzo wrażliwej i pozbawionej blasku. Osobiście zmagam się z tym problemami, tak więc bardzo polubiłam się z tą serią. W chwili kiedy na twarzy pojawia się uczucie dyskomfortu, sięgam po serum intensywnie nawilżające. Dodam jeszcze, że możecie je stosować po różnych kuracjach wysuszających skórę, lub po ekspozycji na słońce czy korzystaniu z solarium. Hydrabio Légère zawiera opracowany w laboratoriach badawczych Bioderma patent Aquagenium, który pozwala skórze ponownie aktywować jej naturalne mechanizmy nawilżające: produkcję akwaporyn (białek odpowiedzialnych za transport wody między komórkami) i zatrzymywanie wody potrzebnej skórze. Wystarczy jedna pompka aby pokryć serum całą twarz. Produkt łatwo się rozprowadza i ma konsystencję przezroczystego żelu, co zresztą widać na zdjęciu poniżej. Zaraz po jego aplikacji skóra na twarzy staje się gładka w dotyku, na początku delikatnie się klei, jednakże po chwili to uczucie znika. Doskonale sprawdza się jako baza pod podkład oraz jako duet z kremem o działaniu nawilżającym. Nawilżenie na skórze utrzymuje się wyjątkowo długo, praktycznie przez większość dnia. Jest to mój faworyt z linii Hydrabio i na pewno sięgnę po niego ponowicie, w momencie kiedy wykończę obecne opakowanie.

SERUM (HYDRABIO LEGERE) :

Image and video hosting by TinyPic

Raz na tydzień sięgam po krem złuszczający, który delikatnie i głęboko oczyszcza naszą skórę dzięki mikrogranulkom o łagodnym działaniu. Według producenta przywraca jej miękkość oraz blask. Trudno się nie zgodzić z tymi słowami. Rzeczywiście po jego zastosowaniu skóra na twarzy staje się niesamowicie miękka, bardzo lubię to uczucie i gdybym mogła stosowałabym krem każdego dnia. Wracając jeszcze na chwilę do blasku, który ma być kolejnym efektem użytkowania produktu, to w moim odczuciu jest to rodzaj odświeżenia skóry, która pozbawiona wszelkich zanieczyszczeń automatycznie wygląda lepiej. Produkt  jest naprawdę delikatny, dlatego też jeżeli szukacie mocnego złuszczenia, to niestety, nie jest to kosmetyk dla Was. Natomiast jeżeli cenicie sobie łagodne oczyszczanie, to zdecydowanie mogę polecić Wam ten krem. Warto jeszcze dodać, że nie zatyka porów, jest hypoalergiczny i zawiera nieuczulające środki zapachowe. Pachnie subtelnie, tak więc będzie ideałem dla tych z Was, którzy nie toleruję silnych zapachów w kosmetykach. Krem nakładam na zwilżoną skórę. Kolejno okrężnymi ruchami masuję twarz przez dwie minuty (omijając okolice oczu) i zmywam wszystko wodą i osuszam twarz. W tym momencie jest ona gotowa na przyjęcie kremu.

KREM ZŁUSZCZAJĄCY (HYDRABIO GOMMAGE) :

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Rano, jeszcze przed nałożeniem serum, przemywam twarz pianką nawilżającą. Przyjemne uczucie towarzyszące tej czynności sprawia, że polubi ją każdy. Jej konsystencja do złudzenia przypomina bitą śmietanę! Jest to kosmetyk, który nie uczula w żaden sposób, nie podrażnia skóry i gładka rozprowadza się na skórze. Mam spory problem z nadwrażliwością, tym samym cenię sobie delikatność tej pianki. Zresztą, sami musicie spróbować. Oczyszczanie twarzy” bitą śmietaną” to czysta przyjemność!

PIANKA MYJĄCA (HYDRABIO MOUSSE) :

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

 

Tak jak obiecałam mam dla Was niespodziankę. Wspólnie z Biodermą zorganizowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania będą kosmetyki z dzisiejszego postu. Wybiorę trzy osoby, każda z nich otrzyma po jednym, wybranym przez siebie kosmetyku. Tak więc jeśli jesteście zainteresowani, to przedstawiam Wam zasady konkursu:

I. Udostępnij publikację z postem i informacją o konkursie, która pojawiła się na fb.
II. Obserwuj movesfashion & Biodermę na fb.
III. Napisz w komentarzu pod zdjęciem konkursowym na fb, którym kosmetykiem jesteś zainteresowana i za co cenisz 
produkty Biodermy.

Myślę, że zasady konkursu są bajecznie proste i nie powinny sprawić Wam większego problemu. A więc, do dzieła!

 

6 comments

Leave a Comment

You must log in to post a comment.

Theme by Blogmilk + Coded by Brandi Bernoskie