IT’S TIME FOR SUIT!

15/02/2014

311Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

SUIT – SIMPLE CP / RED HEELS – ALDO /  BAG – PAULINA SCHAEDEL.

  Wróćmy do roku 1966, kiedy to Yves Saint Laurent dał nam smoking. Każda z modelek wychodzących wówczas na wybieg przyciągała uwagę.  Jak na tamte czasy, był to pomysł niesłychanie innowacyjny wręcz rewolucyjny. Minimalistyczny, androgyniczny i jednocześnie zabójczo kobiecy: prosta, długa marynarka, biała koszula wsadzona do spodni i szerokie spodnie w kant. Całość brzmi jak ideał, prawda?  Wcześniej owy zestaw, zarezerwowany był wyłącznie dla mężczyzn, a kobiety nawet nie próbowały go ‚oswoić’. Z czasem jednak, zaczęło się to zmieniać. Prekursorkami damskich smokingów były znane i charyzmatyczne aktorki -Marlene Dietrich i Katharine Hepburn. Już w latach 40 podkreślały swój indywidualizm stylizując się na chłopczycę.  Po prostu naśladowały swym stylem mężczyzn.

  Tak było kiedyś, a jak jest teraz? Mimo upływu lat damskie smokingi i garnitury pokochały kobiety na całym świecie. Na stałe wpisały się do historii mody i po dziś dzień królują w kolekcjach słynnych ‚desingerów’.  Co sezon możemy podziwiać ich nowe, równie interesujące, interpretacje.  Kochamy je za ponadczasowość, wygodę i uniwersalność.  Nie wiem jak wam, ale mi garnitur dodaje również pewności siebie. Niewymuszony luz w połączeniu z pięknem klasyki i elegancji, rzuca się w oczy. Tym razem alternatywą dla marynarki,okazał się geometryczny płaszcz do kolan zapinany na guziki. Komplet pokryty jest prostym wzorem, w odróżnieniu od tych jakie już posiadam. Czerwone szpilki dopełniły całości, a szara mini torebka sprawdziła się tu jak żadna inna.  Jestem ciekawa, waszego zdania na ten temat. Nosicie garnitury, czy tez trzymacie się od nich z daleka? Piszcie, z chęcią poczytam.

PS.  Napiszcie też o wrażeniach  po wejściu na movesfashion.com. Osobiście jestem w pełni usatysfakcjonowana nową stroną, wszystko jest tak jak być powinno. Nic dodać nic ująć. Wraz z przejściem ‚na swoje’ obiecałam sobie, że będę więcej pisać. Ostatnimi czasy bywało z tym różnie, a po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, ze źle się z tym czuję. Same fotografie mi nie wystarczają. Tekst jest częścią postu, częścią tego bloga i mnie. Do usłyszenia!

22 comments

Leave a Comment

You must log in to post a comment.

Theme by Blogmilk + Coded by Brandi Bernoskie